|
11.02.2004 :: 02:17 |
Spoken (12) |
Seen
168 I don't care anymore... or do I?
pomieszane, zagmatwane, skomplikowane.
szukam przyjemnosci w tym malych rzeczach.
przepraszam, nie daje rady...
[greeneyedpea@hotmail.com]
~GEP~
|
11.09.2004 :: 02:41 |
Spoken (8) |
Seen
169 breathe. just breathe...
osiol nadal nami dowodzi. egzaminy zaliczone. prace nie napisane. ksiazki w fazie czytania. czasu coraz mniej.
miniony weekend to jeden wielki bal pomieszany ze sladowymi ilosciami snu i ogromem zmeczenia. ale tak to widac bywa gdy idzie sie do baru tylko na godzinke, a nastepnie wraca sie do domu powloczac nogami po 5am. wild, wild stuff... but i dont regret it.
in my race against time I - cant stop
runnin through the red light...
~GEP~
|
11.16.2004 :: 23:26 |
Spoken (10) |
Seen
170 just lose it - AAAAAAAAAAAA...!!!!
ktos mi dzis zwrocil uwage ze zaniedbuje bloga. przyznaje sie bez bicia.
jestem po registration. porwalam sie na 6klas: literature, natural science, history, criminology, sociology: drug use and abuse, oraz abnormal psychology. co z tego wyniknie okaze sie w maju.
jak bede miala wolny tydzien na thnxgiving to sie odezwie.
aaa i jeszcze chcialam zaznaczyc ze nowy eminem, destiny's child oraz terror squad wymiataja. dziekuje za uwage.
~GEP~
|
11.29.2004 :: 19:45 |
Spoken (4) |
Seen
171 think about the time that we've wasted...
a zawalona nauka jestem i koniec.
dzis masywny spontan zakupowy - na karte kredytowa wiec poczuje dopiero po urodzinach ;> m.in. zakupilam sobie kurtke w ktorej nareszcie bedzie mi cieplo... mysle.
ogolne samopoczucie na plusie. tylko ten miniony tydzien jakos tak szybko zlecial i wcale nie czulam ze tylko jeden dzien zajec byl... jednym slowem nie udalo mi sie nic zrobic co zamierzalam, powinnam.
odezwe sie pewnie dopiero przed lub po finals. obiecuje poprawe.
~GEP~