| 151 I don't wanna... zajecia, zajecia, zajecia. zaczynam sie zastanawiac czy dobrze zrobilam biorac te wszystkie filozofie, psychologie, literatury, historie, no i jeszcze art - sculprture. jeden plus to taki, ze facet od art'u jest naprawde super. mam na mysli za rowno jego wyglad jak i sposob prowadzenia zajec. ogolnie to duzo czytania, pisania, czytania, pisania. kazdego dnia staram sie szeroko otrwierac oczy i przypominac sobie po co ja to robie? w jakim celu? pojawily sie jakies pomysly na przyszlosc, na zycie, ale sama nie wiem czy do konca tego chce. gdy mysle ze juz, juz jest we mnie wystarczajaco odwagi zeby do kogos podejsc to okazuje sie, ze jednak nie. uciekam w przeciwnym kierunku, zaslaniajac sie wszystkim co znajde po drodze. juz nie wiem czy jestem nadwrazliwa, glupia czy tez moze jedynie naiwna? a moze jednak to wszystko razem? staram sie myslec ze wszystko bedzie dobrze, ze dam rade, ze damy rade. bo to jest wszystko co mi zostalo. bo poddac sie nie moge, nie teraz. zbyt duzo rzeczy dzieje sie niezaleznych ode mnie, takich ktore wymagaja mojej uwagi, mojego poswiecenia. chcialabym znowu byc ta mala dziewczynka sprzed lat, bez problemow czy obowiazkow. bo czasami wydaje mi sie, ze to wszystko co dzieje sie w moim zyciu to duzo za duzo. bo ja wiem ze jak nie daje rady to powinnam wziasc wiekszy mlotek, ale czasami ten wiekszy mlotek nie jest w zasiegu, czy tez nie jestem w stanie go uniesc. a to tak bardzo boli, ta swiadomosc ze zawiodlam kogos, ze zawiodlam sama siebie. pe-es 7:46pm juz mi nawet nie przeszkadza ze mi net pomalu chodzi. ~GEP~ |
| Shout-out box |
| 04.09.2004 :: 11:45 :: gohon.silesia.p *nivena* ;* |
| 02.09.2004 :: 20:44 :: 24-193-66-95.ny nikt tak ja WY nie potrafi podniesc mnie na duchu. dzieki wielkie za wszystkie wasze slowa :* ~GEP~ |
| 02.09.2004 :: 17:43 :: serwer.tvgawex. *aniolka* to co bylo juz nie wroci. kazdy z nas ma czasem takie chwile, ze chcialby byc znow malym dzieckiem. ale niestety, musimy cieszyc sie z tego co mamy. musimy, powinnismy i robmy to. szkoda czasu na rozpominanie. o ile bardzije bedziemy szczesliwi cieszac sie kazda dana nam chwila. TA chwila.i jeszcze jedno- teraz mysle i powtarzam (po kims): ten kto nie ryzykuje niczym nie jest, niczego nie posiada, niczego nie wie, niczego nie zyska. ryzyko trzeba podejmowac, bo najgorszym ryzkiem w zyciu jest nic nie ryzykowac... wiec nie boj sie i pruj naprzod:) buziaki:*** |
| 02.09.2004 :: 12:43 :: gohon.silesia.p *nivena* ej ej wcale mi sie to nie podoba... ten humor twoj... i te slowa... kazdy popelnia bledy i trzeba wierzyc w siebie zeby moc sie poprawic... glowka do gory... sciskam ;* |
| 01.09.2004 :: 21:58 :: cy14.internetds no widzisz, a ja mam gówno na głowie. |
| 01.09.2004 :: 21:19 :: 80.51.247.162 *2bad4you* czasami też bym chciała być tą małą dziewczynką...a ja lubię dużo obowiązków. zajęć. plan. szkoła. ostatnia klasa. nauka. zajęcia dodatkowe. przygotowanie do studiów. londyn. tak naprawdę to czasem boli tylko to że sama to wszystko robię. że nikt nie przytuli i nie powie że jest dumny. że to co robię jest okej. |
| 01.09.2004 :: 21:11 :: qw102.internetd *kai* duzo zajec powoduje lepszą organizację.Może i prywatne życie też unormuje. A ten ból.. straszny jest, ale nie aż tak, by sobie z nim nie poradzic:* |
| my place :: community :: my vision |