http://www.makepovertyhistory.org


20031112 2004123456789101112 2005123456789101112 20061234567891011122007123456789101112

200812345678

| 4.03.2006 :: 05:05 | Spoken (2) | Seen


one time for your mind, one time for your mind...

Seems like whatever I do
It's not enough for you
I paid the cost and gave you my all
But you still want more
I'm still standing right here
But it seems so unfair
That I sacrifice and give you my life
But you still want more...


I'm all out of words right now. Today I smoked a cigarette w/ mom. T'was kinda weird, but she was really cool abt it. I guess she understands, all this stress n shit. I meant to tell her abt me smokin' an all but there was always something in the way; other things that needed to be taken care of. This Saturday, to make myself feel even better, I copped a pair of fresh AF1's in black. I've been splurgin' a lot lately n I'm afraid that it might hit me hard once I'm back from the DR. Btw.. I'm thinking abt quitting smoking, just thinkin'. Saturday night went very well, esp. that this was our first time together, as 'buddies' - no it's nothing serious. It's all good?


//little brother - not enough :: the minstrel show

| 4.04.2006 :: 17:40 | Spoken (2) | Seen


beautiful day shined when I needed it most...

So that idea I had abt quitting smoking was a bad idea. Now that mom knows there's no reason for me to restrain myself. And besides I get pissed too many times during the day for even trying not to be smoking. Anyways, in less than 2weeks we're leaving for DR. This weekend looks promising - most likely a comedy show, and then drinks maybe?
Last friday after work I had a tooth pulled - after 5shots of anesthesia, and 30minutes of struggle. It was all worth it - no more goddamn pain!
I'm off to the village, got couple of things to do down there.


//natalie imbruglia :: counting down the days
//natalie imbruglia :: white lilies island

| 4.06.2006 :: 06:01 | Spoken (4) | Seen


waking up with vertigo...

Can't wait the day we go to DR. I'm soo excited. I'll hav2 write some papers before I go, and that's not so great, cuz I hate to force myself into writing papers. Especially if it's for classes that I care abt. I hav2 talk w/ my mom abt something, that I've been planning on doing, and I don't know what I should say. Aside from that time when I wanted to yell in her face that if she wants to talk to me now, she shouldn't have abandoned me when I was 10yrs old, and got to the point where I don't know my own mother anymore. Thanks God I bit my tongue that time, and didn't say a word. My selfish part wanted to say that, but I do understand that she did what she felt was needed to be done to secure our future. Sure it tore our family apart, and now all this is happening - cuz trust me, all this drama that's been goin' on lately - it ain't over. I have this funny gut feeling that something else's gonna happen. I'm anticipating... hope it's gon be good. It'd be a bummer if she took that guy along to DR. I'll most likely take my stuff, turn around and go back home. God please don't let that happen, I really wanna go to DR.


//natalie imbruglia - i won't be lost :: counting down the days

| 4.12.2006 :: 17:05 | Spoken (11) | Seen


there's no you in tomorrow, a better offer came through

W wielkim skrocie moje plany po powrocie z DR beda wymagaly dodatkowych godzin w pracy, oraz intensywnego nie wydawania $; bardzo prawdopodobne jest to ze w zwiazku z moimi 'wiekszymi' planami wakacje w polsce sie nie odbeda - szkoda. Bedzie pare nieprzyjemnych rozmow, moze troche placzu? Ale wiem ze musze to w koncu zrobic.


//robbie williams - the trouble with me :: intensive care

| 4.21.2006 :: 07:11 | Spoken (6) | Seen


Party time is over...

Skonczyly sie wlasnie moje, poki co, najlepsze wakacje w zyciu. Pierwszej nocy dokonalismy bliskiego zapoznania z otaczajacym nas srodowiskiem. Zapoznanie z Paulina, barmanka w jednym z barow w miasteczku - ktora byla taka mila ze postawila nam shoty mamajuan'y on the house, a we Wtorek zabrala chetne postaci Chrisa, Marka & Cindy aby rozejrzec sie po Puerto Plata. Nastepnie dokonalismy zapoznania z basenem, z ktorego zostalismy wykopani po marnych 15-20 minutach. W Sobote ja i Cindy o malo co nie utonelysmy - cale szczescie skonczylo sie tylko na tym ze mialysmy duza ilosc piasku w uhm strojach kompielowych, lol. W Niedziele byl wielki chill-out, ogolnie to tylko picie-jedzenie-lezenie-basen-plaza-ocean i tak na zmiane w roznej kolejnosci. W Poniedzialek Mark chcial zabic jakas niczego nie spodziewajaca sie brytyjke, poprzez zepchniecie jej ze sceny w czasie battle of the sexes - cale szczescie w ostatniej chwili ja chwycil i jednak nic sie jej nie stalo. Wycieczka do miasteczka w dzien utwierdzila nas w przekonaniu ze pogloski o tym iz in DR everyone's got a gun, nie jest pogloska a faktem. Naturalnie caly czas nasz cykl picie-jedznie-lezenie-basen-plaza-ocean trwa tak az do Wtorku. We Wtorek w nocy w zwiazku z tym ze to moja i Fistaka ostatnia noc postanowilismy pic na umor. Postanowilismy probowac wszystkich drinkow z listy - po kolei. Noc ta skonczyla sie na tym ze ja & Cindy wloklysmy Chrisa do pokoju, a Mark holowal Fistaka. Chris byl oficjalnie najebany na maxa. W Srode rano zobaczylam Cindy w naszym pokoju - ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu. Okazalo sie ze Mark pulled the exrocist. Charakteryzowalo sie to tym, ze jak to Cindy opisala, juz prawie zasypiajac uslyszala 'blee' po czym wyskoczyla z lozka. Nastepnie Mark usiadl na lozku i 'bleeeee' zostalo powtorzone. Cindy ciezko zdegustowana nakazala mu 'get the fuck away from here, go to the fuckin bathroom.' Mark jej posluchal - poszedl do lazienki gdzie wymiotowal do zlewu, wanny i klozetu - w tej wlasnie kolejnosci. Sroda charakteryzowala sie wczesnym pakowaniem walizki, ladies only breakfast i siedzeniem przy/w basenie do godziny 12 - o ktorej to nadszedl czas aby wyruszyc na lotnisko. Zakupilam karton Dominikanskich L&M'ow za 525pesos, which is a hell of a deal. Przy okazji zszokowalam wszystkich moja gotowoscia do dalszego picia. Chris postanowil nie pic przez najblizszy miesiac, a Mark spedzil caly czas w lozku - pewno umierajac. Cindy juz byla gotowa go kremowac.
Ponadto mam nowe nickname - Munchkin' badz tez Munch, lol. A moje nowe ulubione piwo to Presidente. Zaczelismy tez nowa religie - Faeism - ktora polega na nieustannym piciu i jedzeniu, tak jak to robilismy in DR. Mamy nawet 10commandments ale bez reszty moich fellow fat asses nie jestem w stanie wymienic ich wszytkich. Pamietam ze wszystkie zaczynaly sie "Thou shall..." a pierwsza byla "Thou shall not piss me off" - bo ja bylam pomyslodawca.
Mam mase zdjec, jak znajde chwile zeby to przeladowac to wrzuce na nloga. Strasznie jest tak sie obudzic rano i zdac sobie sprawe ze cos pieknego sie skonczylo...


//daddy yankee - gasolina

| 4.23.2006 :: 05:39 | Spoken (3) | Seen


Everyday feels like sunday...

Powoli nawet psychika mi siada. DR tak mnie rozleniwilo ze nawet fakt iz mam do napisania 3papers na poniedzialek nie robi na mnie wiekszego wrazenia. W Piatek rozbijalam sie po Hunter College's dorm. Uwielbiam takie popijawy gdzie kazdy przekrzykuje kazdego zeby rozmawiac. A picie piwa out of a giant funnel jest najlepsze. W Niedziele praca do 7 i nie wiem kiedy mi sie te 3papers napisza. Desperacja, ale strasznie spokojnie do tego podchodze. I nie mam pojecia co z robic w zwiazku z moja niedzialajaca music device.
W domu chaos, nikt nic nie wie, nikt nic nie mowi. Tragi-komedia i juz nie mam sily ani ochoty to deal with it. A tak w ogole to uwsteczniam sie intelektualnie.


//reamonn - she's a bomb :: wish

| 4.25.2006 :: 05:30 | Spoken (0) | Seen


it's crunch time

Lenistwo nie pozwolilo mi isc na 2 pierwsze klasy dzis rano. Mialam pisac 5-8pgs & 2pg papers ale i z tego nic nie wyszlo. Po tym jak rozbijalam sie bezcelowo po domu udalam sie na uczelnie - od 12:30 Hiszpanski, a pozniej praca. Wracajac z pracy przekonalam sie ze w tym miescie jednak nie mozna spokojnie isc sobie ulica i jesc chips'ow w/o gettin hollered at. Shit. Az mi obrzydzili moje ulubione chipsy. Kolejny dowod na to ze desperacko potrzebuje new music device. Blaaa. Sobota zapowiada sie calkiem interesujaco. Zobaczymy czy cos z tego w ogole wyjdzie. A i zebym nie zapomniala - cheesecake brownies so najlepsze.


//r. kelly ft. wisin y yandel - burn it up
//chingy - nike aurr's & crispy tee's

| 4.26.2006 :: 06:07 | Spoken (4) | Seen


By now it’s beginning to show
A number of people are numbers that aren’t coming home...


Chyba cos mi sie znowu pojebalo tam w srodku i nie wiem czy to moj umysl czy serce, czy jedno i drugie. Tak czy owak pojebalo sie, pewnie od nadmiaru slonca w DR. Chcialabym uwazac ze wszystko sprowadza sie do tego ze sama nie wiem czego chce. Ale to nie jest takie proste. Bo znalazlam kogos kto cytuje Szekspira i czuje ze jego istnienie przecieknie mi miedzy palcami zanim cokolwiek sie zacznie. O przepraszam, ja nie czuje, ja wiem ze tak bedzie.

Update - Republica Dominicana Vol.1


//jack johnson - crying shame :: in between dreams

| 4.27.2006 :: 06:46 | Spoken (0) | Seen


inside this bottle is a message: you may be drinkin' way too much...

If you desperately try to open a bottle of liquor to fix yourself a drink, and it's not even 12:00pm, it clearly means that you're a fuckin' drunk.

BTW... skonczylam pisac te nieszczesne eseje. Sa tragiczne, wiem to, to fakt. A i nie ma to jak miec senior status. Wszystkie klasy ktore chcialam, kiedy chcialam i z kim chcialam tak i mam. Moj Fall'06 schedule jest idealny. Teraz byle tylko przebrnac przez egzaminy, bleee.
Od kiedy wrocilam z DR mialam jeden dzien wolny od pracy [miniona sobota] i wyglada na to ze moj najblizszy dzien wolny to tez bedzie sobota [i to tylko dlatego ze akurat mam zajecia]. Kurwa. To wszystko przez Ludacris'a. Kurwa. Ide spac, jutro znowu do pracy na 2pm.


//erasure - home :: union street

community*extras