Party time is over...

Skonczyly sie wlasnie moje, poki co, najlepsze wakacje w zyciu. Pierwszej nocy dokonalismy bliskiego zapoznania z otaczajacym nas srodowiskiem. Zapoznanie z Paulina, barmanka w jednym z barow w miasteczku - ktora byla taka mila ze postawila nam shoty mamajuan'y on the house, a we Wtorek zabrala chetne postaci Chrisa, Marka & Cindy aby rozejrzec sie po Puerto Plata. Nastepnie dokonalismy zapoznania z basenem, z ktorego zostalismy wykopani po marnych 15-20 minutach. W Sobote ja i Cindy o malo co nie utonelysmy - cale szczescie skonczylo sie tylko na tym ze mialysmy duza ilosc piasku w uhm strojach kompielowych, lol. W Niedziele byl wielki chill-out, ogolnie to tylko picie-jedzenie-lezenie-basen-plaza-ocean i tak na zmiane w roznej kolejnosci. W Poniedzialek Mark chcial zabic jakas niczego nie spodziewajaca sie brytyjke, poprzez zepchniecie jej ze sceny w czasie battle of the sexes - cale szczescie w ostatniej chwili ja chwycil i jednak nic sie jej nie stalo. Wycieczka do miasteczka w dzien utwierdzila nas w przekonaniu ze pogloski o tym iz in DR everyone's got a gun, nie jest pogloska a faktem. Naturalnie caly czas nasz cykl picie-jedznie-lezenie-basen-plaza-ocean trwa tak az do Wtorku. We Wtorek w nocy w zwiazku z tym ze to moja i Fistaka ostatnia noc postanowilismy pic na umor. Postanowilismy probowac wszystkich drinkow z listy - po kolei. Noc ta skonczyla sie na tym ze ja & Cindy wloklysmy Chrisa do pokoju, a Mark holowal Fistaka. Chris byl oficjalnie najebany na maxa. W Srode rano zobaczylam Cindy w naszym pokoju - ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu. Okazalo sie ze Mark pulled the exrocist. Charakteryzowalo sie to tym, ze jak to Cindy opisala, juz prawie zasypiajac uslyszala 'blee' po czym wyskoczyla z lozka. Nastepnie Mark usiadl na lozku i 'bleeeee' zostalo powtorzone. Cindy ciezko zdegustowana nakazala mu 'get the fuck away from here, go to the fuckin bathroom.' Mark jej posluchal - poszedl do lazienki gdzie wymiotowal do zlewu, wanny i klozetu - w tej wlasnie kolejnosci. Sroda charakteryzowala sie wczesnym pakowaniem walizki, ladies only breakfast i siedzeniem przy/w basenie do godziny 12 - o ktorej to nadszedl czas aby wyruszyc na lotnisko. Zakupilam karton Dominikanskich L&M'ow za 525pesos, which is a hell of a deal. Przy okazji zszokowalam wszystkich moja gotowoscia do dalszego picia. Chris postanowil nie pic przez najblizszy miesiac, a Mark spedzil caly czas w lozku - pewno umierajac. Cindy juz byla gotowa go kremowac.
Ponadto mam nowe nickname - Munchkin' badz tez Munch, lol. A moje nowe ulubione piwo to Presidente. Zaczelismy tez nowa religie - Faeism - ktora polega na nieustannym piciu i jedzeniu, tak jak to robilismy in DR. Mamy nawet 10commandments ale bez reszty moich fellow fat asses nie jestem w stanie wymienic ich wszytkich. Pamietam ze wszystkie zaczynaly sie "Thou shall..." a pierwsza byla "Thou shall not piss me off" - bo ja bylam pomyslodawca.
Mam mase zdjec, jak znajde chwile zeby to przeladowac to wrzuce na nloga. Strasznie jest tak sie obudzic rano i zdac sobie sprawe ze cos pieknego sie skonczylo...


//daddy yankee - gasolina





Shout-out box
22.04.2006 :: 00:55 :: 67.37.184.233

*foxxxy*

Wejdz do Koscia pod 21.04.06 i koniecznie powiedz czy sie zgadzasz :). A z wakacjami to ci zazdroszcze... eh, ale mnie nie wolno jezdzic w takie miejsca, bo dostaje swira.
21.04.2006 :: 23:11 :: 87.204.36.8

*nivena*

chce czytac ale nie moge... wiec jutro :) dobranoc :*
21.04.2006 :: 17:46 :: 83.19.20.122

*cream*

jezuuuuuuuuuuuu, zazdrość wielka!
21.04.2006 :: 16:15 :: 69.86.177.92

*misia*

o jaaaa Ciee Aniaaa
jak ja ci zazdroszcze
a skad w DR maja eL&eMy??
ale ogolnie z relacji to wnioskuje, ze ooooooostro bylo 8)) :D
czekam na fotki

pooozdroo :))
21.04.2006 :: 13:16 :: 84.205.206.120

*blahz*

daaamn jaka szczegółowa relacja :D
sądzę że nie tylko ja zzieleniałam z zazdrości :)
na całe szczęście już planuję moje wakacje więc jakoś ten wpis przeżyję ;)
:*
21.04.2006 :: 08:24 :: 81.219.145.140

*Agusia*

Aniu, bardzo sie ciesze ze sie wam wakacje udaly. Jak zwykle, w wolnej chwili prosze o duza ilosc zdjec na maila :-)
pozdrawiam cieplutko
my place :: community :: my vision