Everyday feels like sunday...

Powoli nawet psychika mi siada. DR tak mnie rozleniwilo ze nawet fakt iz mam do napisania 3papers na poniedzialek nie robi na mnie wiekszego wrazenia. W Piatek rozbijalam sie po Hunter College's dorm. Uwielbiam takie popijawy gdzie kazdy przekrzykuje kazdego zeby rozmawiac. A picie piwa out of a giant funnel jest najlepsze. W Niedziele praca do 7 i nie wiem kiedy mi sie te 3papers napisza. Desperacja, ale strasznie spokojnie do tego podchodze. I nie mam pojecia co z robic w zwiazku z moja niedzialajaca music device.
W domu chaos, nikt nic nie wie, nikt nic nie mowi. Tragi-komedia i juz nie mam sily ani ochoty to deal with it. A tak w ogole to uwsteczniam sie intelektualnie.


//reamonn - she's a bomb :: wish





Shout-out box
25.04.2006 :: 05:15 :: 69.86.177.92

*mi¶ka*

ej no ad tego co mi dzisiaj powiedzialas, to ja doszlam do wniosku, ze ty sie nie uwsteczniasz tylko idziesz do przodu :)) i podziwiam twoja odwage i cel jaki sobie postawilas :))
24.04.2006 :: 19:22 :: 194.42.116.10

*taka-niepokorna*

wszyscy sie chyba uwsteczniamy :P
23.04.2006 :: 22:21 :: 81.168.130.46

*kosciu*

ja tez sie uwsteczniam intelektualnie.
my place :: community :: my vision