http://www.makepovertyhistory.org


20031112 2004123456789101112 2005123456789101112 20061234567891011122007123456789101112

200812345678

| 9.06.2006 :: 07:02 | Spoken (5) | Seen
I just wanna BE

W zwiazku z tym ze nie mam czasu ani ochoty na zadne BS, postanowilam zakonczyc z Carlos'em. Naprawde, jesli nie jestes w stanie przystac na fuck-buddy relationship i zaczynasz zachowywac sie jak rozwydrzony chlopiec, to przykro mi bardzo ale panu podziekuje. Ja nianka nie zamierzam byc, takie cos mnie nie bawi. A juz na pewno nie mam na to czasu. Bo od ostatniego razu moje zycie wzielo obrot o 180stopni i wyglada na to ze obrot ciagle trwa.
Przede wszystkim szkola - masa, wrecz przytlaczajaca, czytania. Ale jakos tak dziwnie bo pierwszy raz od dawna wszyscy prof. mi podchodza i klasy sa naprawde na maksa ciekawe. A prawdziwa perelka jest FILM! Ktory praktycznie polega na pojawianiu sie w klasie 1x tygodniowo na +2h i ogoladanie filmow kreconych w lub o New York, 2 in class essay's, +1 final paper. BUAHAHAHAHA!
To byl obrot spodziwany. Teraz niespodziwanie, mam nowa prace. Jak zwykle nic co by nadwyrezalo zbytnio moj umysl czy muskuly (a raczej ich brak). Ale $ jest dobra - jutro (sroda) pierwszy paycheck, yea baby, yea! Dla uzyskania wiecej informacji BAMN! To jedyne takie cudo kraju, hehe.
No i wlasnie... nie mam ani jednego dnia wolnego. Wtorki i Czwartki na uczelni, wszystkie inne dni w pracy.
Poki co jest dobrze. Troche zwalniamy z imprezowaniem. Poki co mamy sie umowic z cute firemen na night out, ale w zwiazku z nawalem zajec nie wiadomo jeszcze dokladnie kiedy.
Ostatecznie mozemy wyjsc w byle ktora noc i znalezc cos nowego. Bo jak to Cindy mowi "We are SO wanted." LOL No bo tak.. na bleeker str znaja nas w co drugim barze/lounge, a bouncer's pierwsi nas rozpoznaja i witaja, sa wrecz urazeni gdy siegamy do torebek po id.
Ehhh trzeba kochac to miasto.


//common - be :: be
//beyonce - irreplaceable :: b'day

| 9.12.2006 :: 03:42 | Spoken (7) | Seen
I hear u be the block, but I'm the light that keep the streets on

Ogolnie to miniony tydzien byl strasznie busy. Praca i uczelnia na zmiane. A do tego jeszcze udalo mi sie wcisnac 2noce do 5am. Bar hoppin' z Cindy & Julie udany. Maly rip-off @ Eugene's, ale mozna to puscic w niepamiec bo na Bleeker przyjeto nas z otwartymi ramionami. Noc zdecydowanie do powtorzenia.
Troche opadam z sil przez te prace/uczelnie/imprezowanie. Ale mysle ze dam rade. Koncem pazdziernika Mexico baby! Cancun is our next destination. Taki weekend'owy wypad, jeszcze nie na 100% ale mysle ze bedzie. Dlatego tez teraz trzeba zapomniec o zmeczeniu i wziasc sie w garsc.
Jak wszystko dobrze pojdzie to juz Sept. 15-17 CP & Doctors w/o Borders, a Sept. 30 Talib Kweli. Malo snu i czasu; duzo pracy, czytania, planow, smiechu i alkoholu.
That's the good look.


//beyonce ft. jay-z - upgrade u :: b'day

| 9.15.2006 :: 05:48 | Spoken (6) | Seen
as a woman of my own I got it going on...

1) my laptop is actin' up again; not to mention my IC
2) still didn't get paid - what the fuck!?
3) right now school is the only positive thing in my life
4) bills keep on comin'...
5) we scratched that Cancun in Oct. - way too much school shit going on 'round that time; we're postponing until Jan. & the winter break
6) at this point I'm sick and tired of listening to the same bullshit over and over again
7) honey-green-tea is my favorite
8) this Sat. we're gonna hit midtown for the Fantasy Party (male strippers etc)
9) can't wait to go to Bleeker again; honestly, if I don't go there at least once a week I get sick (lonesome maybe?)


//field mob ft. ciara - so what
//sean paul ft. keyshia cole - (when you gonna) give it up to me

community*extras