Nowy rok i nieco zmian. Semestr zaplanowany. W pracy spokojnie, duzo blues'a i jazz'u. Duzo pozywtywnej energii.
New Year's Eve @ Louisa & Adah's house-sitting (2story penthouse on Central Park West). Nieziemski chill-out.
Louie Alexander Valencia the III is still very much on my mind.
Erik i nasze rozmowy o executions, double jeopardy & kids.
Lou mial wypadek samochodowy w swoje urodziny.
Cindy & Conrad nareszcie dokads zmierzaja w ich relationship. Albo i nie?
Same shit, different day i jest dobrze.


//logic one - impossible love rmx ft. keyisha cole





Shout-out box
11.03.2007 :: 12:25 :: 62.252.0.6

*sausage.*

how's things?
maybe a small update of your life major events and generally you could let us know how's everything going on?
:)
04.03.2007 :: 00:28 :: 82.146.243.22

*miho.*

jak chill to dobrze. się ładnie layout zmienil, dawno mnie tu nie bylo.
11.02.2007 :: 15:53 :: 87.204.36.8

*nivena*

co tam? moze jakies dobne slowa? pozdrawiam pania :)
30.01.2007 :: 22:42 :: 193.151.114.12

*taka-niepokorna*

u nas same wypadki samochodowe bo zima zaskoczyla drogowcow. znow
25.01.2007 :: 13:42 :: 87.204.36.8

*nivena*

ej czy mi sie wydaje czy ten rok jakies pozytywne wibtacje wytwarza? wszedzie dobrze :D podoba mi sie to i ten swiat tez :D
14.01.2007 :: 16:08 :: 195.64.158.14

*taka-niepokorna*

u mnie też dużo energii, ale spowodowanej głównie różnego typu... hmmm lekami :P
08.01.2007 :: 08:04 :: 80.1.224.14

*sausage.*

no wlasnie. milion new year's resolutions and at the end of the day it's all still same shit. just different date though.

zazdroszcze ze przed toba juz ostatni semestr tylko...

i pisz czasem ;)
my place :: community :: my vision